Bożena Dykiel przez lata walczyła z chorobą. “Mój zawód jest na nią podatny”
Bożena Dykiel przez lata walczyła z chorobą. “Mój zawód jest na nią podatny”

Śmierć Bożeny Dykiel w lutym 2026 roku była ogromnym ciosem dla polskiego świata filmu, teatru i telewizji. Aktorka, którą miliony widzów pokochały między innymi za rolę Marii Zięby w serialu „Na Wspólnej”, miała 77 lat. Przyczyna jej śmierci nie została oficjalnie ujawniona. Wiadomo jednak, że przez lata mierzyła się z poważnymi problemami zdrowotnymi, o których nie zawsze było głośno. Sama aktorka otwarcie opowiadała natomiast o depresji i problemach z sercem.
Bożena Dykiel należała do najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny. Jej kariera obejmowała zarówno teatr i kino, jak i popularne produkcje telewizyjne. Dla wielu widzów na zawsze pozostała jednak przede wszystkim Marią Ziębą z „Na Wspólnej” – postacią, którą przez lata tworzyła u boku Mieczysława Hryniewicza.
Za ekranowym uśmiechem i charakterystycznym temperamentem kryła się jednak osoba, która sama musiała mierzyć się z trudnymi doświadczeniami.
„Mój zawód jest bardzo podatny na depresję”
Dykiel nie ukrywała, że zmagała się z depresją. Aktorka zaangażowała się również w kampanię społeczną „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję”, której celem było zwrócenie uwagi na problemy związane ze zdrowiem psychicznym i przełamywanie tabu wokół tej choroby.
W rozmowach z mediami podkreślała, że praca aktora może być wyjątkowo obciążająca psychicznie. „Mój zawód jest bardzo podatny na depresję” – mówiła, zwracając uwagę na ogromne tempo pracy, presję oraz emocjonalne obciążenie związane z wykonywaniem zawodu.
Aktorka opowiadała również o przemęczeniu i problemach ze snem. Wspominała, że zdarzało jej się pracować przez wiele godzin dziennie, a intensywny tryb życia odbijał się na jej zdrowiu i samopoczuciu. Dykiel podkreślała przy tym, że depresja może dotknąć każdego i nie powinna być powodem do wstydu.
Nie chciała przechodzić obojętnie obok cierpienia innych
W swoich wypowiedziach Bożena Dykiel często mówiła nie tylko o własnych doświadczeniach, ale również o potrzebie zwracania uwagi na osoby znajdujące się w trudnej sytuacji.
Podkreślała, że kiedy na planie „Na Wspólnej” zauważała, że ktoś zachowuje się inaczej niż zwykle, starała się zapytać, czy wszystko jest w porządku. Jej zdaniem czasami zwykła rozmowa i zainteresowanie drugim człowiekiem mogą mieć ogromne znaczenie.
Aktorka zachęcała także, aby nie traktować depresji jako tematu tabu. Wskazywała, że osoby cierpiące powinny mieć możliwość skorzystania z pomocy specjalistów i przede wszystkim nie powinny pozostawać same ze swoim problemem.
Problemy z sercem również były częścią jej życia
Depresja nie była jedynym problemem zdrowotnym, z którym mierzyła się Dykiel. Aktorka mówiła również o poważnych kłopotach z sercem. W jej przypadku konieczna była operacja wszczepienia nowej zastawki. Jak wspominała w jednym z wywiadów, zabieg był poważny, a przez kilka godzin jej życie było podtrzymywane przy pomocy sztucznego serca.
Wcześniej opowiadała także o sytuacji, gdy z powodu problemów zdrowotnych straciła przytomność. Intensywna praca i długie godziny spędzane na planie dodatkowo obciążały jej organizm. Mimo tych doświadczeń Dykiel przez lata pozostawała aktywna zawodowo i była obecna w życiu publicznym.
Jej słowa po latach nabierają szczególnego znaczenia
Dziś, po śmierci aktorki, jej wcześniejsze wypowiedzi na temat zdrowia psychicznego są przypominane przez media i fanów. Bożena Dykiel nie bała się mówić o rzeczach trudnych, a jej zaangażowanie w kampanię dotyczącą depresji było ważną częścią jej publicznej działalności.
Choć przyczyna jej śmierci nie została oficjalnie podana, wiadomo, że aktorka przez lata zmagała się z różnymi problemami zdrowotnymi. Jej historia przypomina, że nawet osoby znane z ekranów, które na co dzień widzimy uśmiechnięte i pełne energii, mogą prowadzić własne, często niewidoczne dla innych, walki.
Bożena Dykiel pozostawiła po sobie ogromny dorobek artystyczny i wiele niezapomnianych ról. Dla widzów „Na Wspólnej” pozostanie na zawsze Marią Ziębą, dla miłośników polskiego kina – aktorką o wyjątkowej osobowości, a dla wielu osób także kimś, kto odważył się publicznie mówić o depresji i problemach zdrowotnych.
Jej przesłanie pozostaje aktualne: nie należy przechodzić obojętnie obok drugiego człowieka, a prośba o pomoc nigdy nie powinna być powodem do wstydu.




